Dr Tadeusz Wasilewski, specjalista położnik przez prawie 20 lat
zaangażowany w program stosowania in vitro mówi o zagrożeniach dla
kobiet i mężczyzn związanych z in vitro.

- In vitro to olbrzymie obciążenie dla kobiety i mężczyzny, którzy się
tej procedurze poddają. Nie spotkałem w swej karierze zawodowej
małżeństwa zadowolonego z powodu podejścia do programu in vitro.
Obciążenie psychiczne dla obojga jest ogromne. Świadczy o tym
konieczność zatrudniania psychologów w klinikach, które tego rodzaju
leczenie prowadzą - Mówił dr Wasilewski podczas spotkania 26 maja na
Uniwersytecie Śląskim.

Dr T. Wasilewski zaznacza, że większość osób - nawet tych, które
przystępują do programu in vitro - nie ma pojęcia, jak ta metoda
przebiega. W programie in vitro życie nie jest dla wszystkich
poczętych istnień. My, lekarze, spośród 6, 8 czy 10 zarodków wybieramy
dwa najlepsze, pozostałe pozostają poza organizmem matki i skazane są
w większości na śmierć - mówi.

Lekarz tłumaczy, że medycyna nie potrafi skutecznie kontrolować
procesu zamrażania zarodków. - Nie znamy dobrych technik. Ta procedura
przynosi śmierć małych istnień - zapewnia.

Lekarze nie wiedzą ponadto, czy wybrane i umieszczone w macicy zarodki
są tymi, które w stu procentach przeżyją w organizmie matki. Wybór
jest tylko szacunkowy.

Zdaniem dr Wasilewskiego uczynienie jakiegokolwiek wyłomu na gruncie
ochrony życia człowieka na każdym etapie rozwoju ułatwi postawienie
następnych kroków na przykład w kierunku aborcji czy eutanazji.